|
e-mail od Pana Boga I |
|
|
Lektura -
e-mail od Pana Boga
|
|
Wpisał: Administrator
|
|
19.01.2011. |
|
Strona 1 z 25
"
E-MAIL od Pana Boga do mężczyzn"
Jest taka piękna książka Andy Cloningera pod wspomnianym tytułem.
"
Wyobraź sobie, że sam Bóg naprawdę jest zainteresowany tobą jako
osobą. Wyobraź sobie, że troszczy sie o twoje życie, twoją rodzinę,
pracę, twoje zainteresowania i nawet o tajemnicze pragnienia i marzenia
twojego serca. Co Bóg może do ciebie powiedzieć? A jaka byłaby twoja
odpowiedź? Tak, Bóg jest rzeczywiście szalony na twoim punkcie,
nieustająco wyciąga rękę i mówi do ciebie. Ta książka jest napisana tak,
jakby Bóg odnalazł twój adres e-mailowy (co byłoby dla Niego bardzo
łatwe) i zaczął pisać do ciebie swoje osobiste e-maile. Każdy z nich
oparty jest oparty na PiśmieŚwiętym i przeplatany opowiadaniem,
przypowieścią lub łatwą do zrozumienia wiadomością płynącą prosto z
serca Boga. Bez względu na to, jak wygląda twoja relacja z Bogiem,
możesz tu znaleźć inspirację i sens, jak też praktyczne wnioski dla
własnego życia. Bóg powołuje pobożne pokolenia mężczyzn, którzy są
prawdziwi w swej wierze i bardzo uczciwi w walkach i zwycięstwach;
mężczyzn, którzy kochają swoje rodziny i przyjaciół i są wrażliwi na
potrzeby otaczających ich ludzi. Jeżeli pragniesz być takim mężczyzną
zapraszam do lektury. Wykorzystaj te e-maile w swoim spotkaniu z Bogiem i
słuchaj, co On chce ci dzisiaj powiedzieć:
e-mail 1
PĘKNIĘTE NACZYNIE
"Przechowujemy zaś ten skarb w naczyniach glinianych,
aby z Boga była owa przeogromna moc, a nie z nas"
2 List do Koryntian 4,7
Mój synu!
>Kiedy po raz pierwszy zacząłeś podążać
za Mną, napełniłem cię Moim Duchem,
aż zostałeś przepełniony Moją miłością,
pokojem i radością. Czułeś, że mógłbyś
chodzić po wodzie i nic nie mogło cię zasmucić.
Ale nie możesz zawsze żeglować wsparty tylko
na doświadczeniu zbawienia. Potrzebujesz
codziennie napełniać się Mną, ponieważ jesteś
jak pęknięte naczynie. Ta szczelina powoduje,
że Moja miłość wycieka, a ty stajesz się pusty.
Dlatego przyjdź do Mnie i każdego dnia żyj
w mojej obecności. Każdego ranka poczujesz,
że jesteś na nowo wypełniony Moim Duchem.
W ten sposób nigdy nie będziesz pusty.
Miłość Przepełniająca Wszystko,
>Bóg"
|
|
Zmieniony ( 18.02.2011. )
|
komentarze
I znowu Jesteś. Swoimi e-mailami prowokujesz. Chyba to masz w zamyśle. Dziwnie się czuję czytając co dzień inne treści ale mówiące to samo i niezmiennie - jak bardzo Ci na mnie zależy i jak mnie miłujesz. Spowodowałeś, że chcę głębiej wejść w relację z Tobą. Dotąd uważałem, że wystarczy Ci moja czasowa dyspozycyjność; mam teraz chwilę, to może pogadamy o tym czy o tamtym... Traktowałem Cię jak kumpla na każde skinienie. Dopuszczałem Cię tylko do świata mojej poprawności. Kilka dobrych uczynków w Adwencie, niejedzenie słodkości w Wielkim Poście, Pacierz wieczorem i rano - jak nie zapomniałem. W różnych sytuacjach życiowych szukałem odpowiedzi na Twój plan - ale musiał być zgodny z moimi oczekiwaniami. Jak bardzo chciałem Cię ograniczyć. Tak naprawdę zamknąłem Cię w gettcie. Każdy z tych obrazów wyraża fragment mojego osobistego lęku, a Ty i tak przychodzisz i przeważnie nie tak jak się tego spodziewam. Dla Ciebie nie liczą się jakiekolwiek ludzkie ograniczenia i schematy. Tak, żeby coś nowego mogło się zacząć, coś starego musi odejść w przeszłość. Nie chcę Boże, żebyś był moim kumplem. Chcę żebyś stał się moim Przyjacielem. Dzięki, że mnie odnalazłeś. Człowiek - Twoja miłość Napisał Jarosław Turzyński, dzień 02/04/2011 o 12:06
Już tyle e-maili otrzymałem od Ciebie. Ja zdążyłem odpisać Ci tylko jeden raz. Sam widzisz jaki jestem. Ty, jak cień, podążasz za mną cały czas, a ja jakby na przekór żyję własnym życiem i tylko od czasu do czasu przypomnę sobie, że istniejesz i wtedy nieudolnie próbuję nadrobić swoje zaniedbania wobec Ciebie. W tym pośpiechu traktuję Cię powierzchownie i co rusz oglądam się czy przypadkiem nie zauważyłeś tego czy tamtego... Przychodzi mi na myśl obraz kierowcy jadącego z nadmierną prędkością, co chwila spoglądającego w lusterka czy nie jedzie z tyłu nieoznakowany patrol. Jaką wielką udaje skruchę i żałość, kiedy otrzyma zdjęcie z fotoradaru. Lepiej przecież przesadzić niż niedoszacować swoje winy. I tu też mnie masz mój Tropicielu. Wyolbrzymianie. Jak widzisz sam z sobą nie umiem być w porządku, a co dopiero w rodzinie, wspólnocie. Doskonale wiem, że takie prawdziwe spotkanie z Tobą znajduje odbicie w tym, że spotkania z najbliższymi, przyjaciółmi, współbraćmi stają się święte ale jak znaleźć receptę na to żeby ciągle żyć Tobą? Lubię takie porównanie z pomarańczami. Można opowiadać o ich kształcie, kolorze, soczystości, można nawet napisać poważną pracę naukową na ten temat, ale kto nigdy ich nie jadł ten tak naprawdę nie wie czym one są. Za pomocą rozumu trzymam Cię na dystans, nie pozwalam Ci się dotknąć. Już czas to zmienić. Dzięki, że mnie odnalazłeś. Człowiek - Twoja miłość Napisał Jarosław Turzyński, dzień 01/27/2011 o 11:54
Dzięki, że mnie odnalazłeś. Już w pierwszych słowach obalasz obraz jaki sobie wykreowałem o Tobie. Jeśli ktoś mnie pyta jaki jesteś, odpowiadam miłujący, miłosierny, wybaczający, sprawiedliwy, łagodny. Gdy jednak podczas np. rachunku sumienia pomyślę co byłoby gdybym nagle spotkał Cię, tu i teraz. Jakie uczucia wywołałoby we mnie to spotkanie... Zażenowanie, wstyd, lęk, niepewność, chęć ucieczki???... Przecież to reakcja na kogoś, kto posiada cechy niedostępnego, zimnego, surowego, groźnego, nieprzewidywalnego... Co jest nie tak? Czy tak naprawdę kieruję swoje pierwsze myśli ku Tobie, czy 'klepię regułki' modlitw. Może stałem się już dzbanem bez dna, a nie tylko ze szczeliną? Jeśli Twoja miłość jest tak wielka, to czemu się lękam? Dzięki, że mnie odnalazłeś. Czekam pełen nadziei na odpowiedź. Człowiek - Twoja Miłość. Napisał Jarosław Turzyński, dzień 01/19/2011 o 20:34
1 Strona 1 z 1 ( 3 komentarze )
Musisz się zalogować. |
|
|